List do redaktora naczelnego Trybuny Górniczej

15:34, 22 sierpnia 2012

Warszawa, dnia 22.08.2012 r.

Szanowny Pan
Krystian Krawczyk
Redaktor naczelny
Trybuny Górniczej
ul. Kościuszki 30,
40-048 KATOWICE

Szanowny Panie Redaktorze,

Piszę do Pana w związku z nieścisłościami w artykule pt. „Problemy przy drążeniu metra, czyli górniku” Adama Maksymowicza, który został opublikowany w portalu nettg.pl 18 sierpnia 2012 roku.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie kilku informacji:

Autor pisze: (…) Na marginesie tej całej sprawy, rzeczą dziwną jest fakt, że drążenie metra na głębokości 23 metry nie jest objęte prawem górniczym, choć w art.2.1 punkt 4 napisane jest wyraźnie, że prawu geologicznemu i górniczemu podlega „drążenie tuneli z zastosowaniem techniki górniczej (…)”.

Tunele Centralnego Odcinka II Linii Metra są objęte „Prawem geologicznym i górniczym”, został zatwierdzony stosowny plan ruchu zakładu górniczego. Ich budowa przebiega zgodnie jego założeniami.

Autor pisze: (…) Takie cieki podziemne, które napotkał kombajn drążący tunel, nie nanosi się na mapy, tylko zaznacza się jego istnienie na profilu wiertniczego otworu wyprzedzającego, który winien być wcześniej odwiercony (…).

Przy drążeniu podziemnego połączenia zachodniej i wschodniej części stacji nie był używany żaden kombajn drążący tunel. Jedyne maszyny na centralnym odcinku drugiej linii metra mogące nosić nazwę kombajnu to maszyny TBM EPB, które w czasie zdarzenia znajdowały się TBM1 – na stacji Rondo ONZ, TBM2 – przed ul. Żelazną w Warszawie. Czyli kilka kilometrów od zdarzenia.

Autor pisze: Takie cieki podziemne, które napotkał kombajn drążący tunel, nie nanosi się na mapy, tylko zaznacza się jego istnienie na profilu wiertniczego otworu wyprzedzającego, który winien być wcześniej odwiercony. Czy był?

Zwracając ponownie uwagę, że nie było tam żadnego kombajnu górniczego, należy sprostować wypowiedź, ponieważ gdyby autor odwiedził stronę internetową Metra Warszawskiego, mógłby zobaczyć na wskazanym zdjęciu, że odwiercono nie tylko jeden otwór wiodący.


(
http://metro.waw.pl/pliki/aktualnosci/2012/budowa/C13_30_07_3.JPG)

Autor pisze: (…) Pytanie to w Wiadomościach TVP1 zadano młodziutkiemu głównemu projektantowi tego przedsięwzięcia. Ten dał odpowiedź wręcz genialną: „nie wiem”! Streszcza ona w całości stan wiedzy i odpowiedzialności zarówno zleceniodawców tej inwestycji, jak i ich wykonawców (…).

W żadnym z materiałów wyemitowanych w TVP (http://tvp.info/wiadomosci/wideo/16082012-1930/8105148), a także innych mediach nie wystąpił ani Główny Projektant, ani żaden z projektantów Centralnego Odcinka II linii Metra. Sugestia autora, że jest on młodziutki, a co za tym idzie – że brak mu profesjonalizmu – także nie jest prawdziwa. Główny Projektant stacji C13 Powiśle, doktor inżynier Valter Capata urodził się w 1950 roku i za takie insynuacje ze zwykłej przyzwoitości należą mu się przeprosiny.

Autor pisze: (…) Podziemne osuwisko gruntu zagraża teraz stabilności Mostu Świętokrzyskiego i tunelu Wisłostrady, stanowiących główne arterie komunikacyjne stolicy. Ponieważ priorytetem jest taniość i niskie koszta robót, nie wiadomo, czy podjęto się zabezpieczenia terenu przed jego osiadaniem. Wszystko wskazuje na to, że mogłoby to zwiększyć koszta całe inwestycji, więc lepiej prac takich zaniechać (…).

Autor błędnie nadaje Mostowi Świętokrzyskiemu rangę głównej arterii miasta. W rzeczywistości jest to przeprawa o znaczeniu lokalnym. Ponadto konstrukcja mostu, co zostało potwierdzone ekspertyzami, nie została w żaden sposób naruszona.

Autor pisze: (…) Do prac tych należało albo natychmiastowe wypełnienie zalanej przestrzeni betonem, albo wykonanie betonowych zastrzyków (słupów) uniemożliwiających zawalenie się pechowej stacji metra (…).

Konstrukcja stacji w żadnym momencie zdarzenia, a także w chwili obecnej nie groziła zawaleniem. Potwierdzają to ekspertyzy.

Autor pisze: (…) Zabierający głos w tej sprawie eksperci, nic nie mieli przedtem do powiedzenia. Dlaczego? Nikt ich o zdanie nie pytał! Teraz padają takie pytania: czy była wcześniej dla tego odcinka zrobiona dokumentacja geologiczna, hydrogeologiczna i geotechniczna? Nikt na te pytania nie odpowiada, bo nie wiadomo, czy dokumenty te były w ogóle potrzebne i czy ktoś je w ogóle wymagał. Jest to po części kwestia żenująca. Czy można budować dom bez projektu? Bez dokumentacji geotechnicznej na temat stabilności jego fundamentów? Każdy, kto bierze się za taką budowę, wie, że dokumentacja taka jest potrzebna jeszcze przed rozpoczęciem budowy, bo potem może być za późno. Wydaje się, że w sprawie metra zlekceważono najprostsze wymagania, jakie dotyczą nie tylko tak skomplikowanego przedsięwzięcia, ale też inżynieryjne zasady prowadzenia każdej tego rodzaju budowli technicznej (…).

Dokumentacja geologiczna, hydrogeologiczna i geotechniczna dla stacji Powiśle została wykonana przez

  • 2010 – Geoteko Sp. z.o.o. – zlecenia (informacja publiczna na stronie Geoteko)„Dodatek do dokumenacji geologiczno-inżynierskiej ustalającej geotechniczne warunki posadowienia dla odcinka centralnego (d. śródmiejskiego) II linii metra w Warszawie na odcinku stacja „Rondo Daszyńskiego”  stacja „Dworzec Wileński”.
  • Dokumentacja geotechniczna dla II linii metra od stacji „Rondo Daszyńskiego” do stacji „Dworzec Wileński”.”
    (http://geoteko.com.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=25&Itemid=56)
  • Dokumentacja geotechniczna dla każdego z odcinków CODBLM (stacje, tunele, wentylatornie)

2010.07.12 – MMGEO
“Geotechniczny model gruntu”

2012.02 – Dodatkowe wiercenia pod tunelem Wisłostrady na zlecenie S.G.S.  Studio Geotecnico Strutturale projektanta stacji C13 Powiśle.

Został wykonany także projekt budowlany, po przedstawieniu którego wydane zostało pozwolenie na budowę stacji C13 Powiśle. Roboty prowadzone w dniu zdarzenia były prowadzone i wykonane zgodnie z projektem wykonawczym, zatwierdzonym przez Metro Warszawskie.

Autor pisze: (…) Inwestor zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie istnieje w tej sprawie, zgodnie z wspomnianym na wstępie przepisem prawa geologicznego i górniczego nie zgłosił jednak drążenia tego tunelu pod nadzór tego prawa (…).

Jeszcze raz zaznaczam, że do zdarzenia doszło na terenie budowy stacji, która objęta jest prawem budowlanym. Zalana została tylko głowica zachodnia. W głowicy wschodniej nic się nie stało.

Autor pisze: (…) Czekanie, aż ciek sam wyschnie, jest przysłowiowym czekaniem na Godota. On nigdy nie wyschnie. Dlatego, że jest zasilany przez nieustanne w tym roku opady deszczu z powierzchni. To podpowiedź dla „ekspertów”, którzy nie wiedzą skąd, tam się wzięła woda. Wszelkie komentarze fachowe pojawiające się w mediach nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że wykonawstwo tak niebezpiecznej inwestycji oddano w nieodpowiednie ręce (…).

Z ust żadnego z przedstawicieli wykonawcy nie padło określenie, że ktokolwiek będzie czekał aż ciek wyschnie, tylko że zamiast na ślepo, jak radzi Autor, pompować beton trzeba zrobić badania, które pozwolą na wybranie najlepszego rozwiązania problemu. Kwestię opinii ekspertów pozostawić chciałbym ocenie własnej Pana Redaktora. Ja przynajmniej nie spotkałem się z cytowanym przez Autora stwierdzeniem.

Z wyrazami szacunku,
Rzecznik Prasowy
AGP Metro Polska
Mateusz Witczyński

14:14, 19 sierpnia 2012
13:58, 19 sierpnia 2012
13:06, 15 sierpnia 2012
17:35, 8 sierpnia 2012
16:12, 2 sierpnia 2012
14:13, 30 lipca 2012
14:12, 25 lipca 2012
15:17, 23 lipca 2012
14:47, 21 lipca 2012

Oferty pracy

  • Facebook