Zasypujemy stropy stacji

13:23, 10 stycznia 2014

Stropy stacji, do tej pory widoczne z powierzchni ziemi, zaczynają znikać. Podczas gdy wewnątrz stacji toczą się prace wykończeniowe, na powierzchni układana jest izolacja i kolejne warstwy gruntu. Oznacza to, że rozpoczął się pierwszy etap przywracania nawierzchni.

Płytę górną stacji Rondo ONZ i komory rozjazdu niemal w całości zasypano już piaskiem. Wcześniej ułożono na niej izolację wodną i termiczną, a następnie zalano dziesięciocentymetrową warstwą betonu dociskowego. Dzięki temu uzyskano pewność, że izolacja równomiernie przylega do stropu i zapewnia obiektowi należytą szczelność.

W większości przykryta jest także płyta górna torów odstawczych przy rondzie Daszyńskiego, przy czym z uwagi na obecność infrastruktury obsługującej tarcze TBM, część stacyjna stropu poczeka na izolację i zasypywanie do wiosny – aż całkowicie zniknie zaplecze maszyn drążących.

Pod powierzchnią ziemi znalazła się również płyta stropowa torów odstawczych oraz samej stacji Dworzec Wileński. Obiekt, który posłuży pociągom do zawracania, przykryto już warstwą docelową, która stanowić będzie podbudowę dla nowej infrastruktury drogowej. Po przeciwległej stronie placu budowy, tam gdzie znajduje się hala peronowa, strop górny stacji przykryto podsypką.

Zasypywanie płyt górnych to pierwsze stadium odtwarzania infrastruktury nad podziemnymi obiektami. Pod względem konstrukcyjnym większość budowanych stacji jest już gotowa, można było zatem pozamykać otwory szybów startowych i niemal wszystkie otwory technologiczne w stropach stacji. Pozostawiono jedynie te strategiczne, umożliwiające transport szyn i materiałów wykończeniowych do wewnątrz obiektów.

Odpowiednio zaizolowane powierzchnie stropów stacji pokrywa się warstwą piasku kopalnianego, który ma właściwości zagęszczające. W zależności od tego co znajdzie się nad stacją prace te przebiegają w systemie ciągłym albo etapami, jak w przypadku stacji Nowy Świat – Uniwersytet. Nad jej stropem przebiegać będą jeszcze instalacje kanalizacyjne i wodociągowe, więc podsypka jest tam wykonywana z przerwą na ich montaż.

Ilość materiału, potrzebna do osiągnięcia poziomu terenu sprzed rozpoczęcia budowy, jest różna na poszczególnych stacjach, waha się od niespełna jednego (w przypadku Ronda ONZ) do nawet pięciu metrów (na stacji Nowy Świat – Uniwersytet). Różnica ta wynika z zagłębienia obiektu. Przykładowo stacja Stadion Narodowy, sięgająca około 15 metrów głębokości, znika pod dwuipółmetrową warstwą zasypki.

Podobne prace prowadzone są także przy wentylatorniach szlakowych oraz w szachcie A13 nieopodal Pałacu Kultury i Nauki, gdzie podsypkę wykonano już do wysokości żelbetowej belki rozpierającej, pełniącej rolę stropu pośredniego.

Plusy wykorzystania metody podstropowej do budowy stacji można było obserwować już wcześniej. Dzięki jej zastosowaniu można było utrzymać ruch w rejonie ronda ONZ czy placu Wileńskiego, przenosząc jezdnie na gotowe już sekcje stropu. Podobnie było na skrzyżowaniu ul. Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, gdzie wykonano fragment stacji w ciągu zaledwie trzech miesięcy, a następnie na gotowym już odcinku stropu przywrócono bieg głównej ulicy miasta.

Osiągnięcie pierwotnego poziomu terenu pozwoli stopniowo przywrócić miastu miejsca zajęte przez place budowy. Wejścia stacyjne, szyby wentylacyjne i windowe – dzisiaj sprawiające wrażenie górujących nad placami – staną się mniej widoczne i wtopią się w nowy krajobraz miasta.

fot. M. Żuchowski, M. Lubieniecka, P. Młynarski

Zobacz także:
Pierwsze windy zamontowane

Stacja Świętokrzyska nabiera kształtów

13:10, 28 grudnia 2013
12:30, 23 grudnia 2013
10:21, 16 grudnia 2013
17:55, 13 grudnia 2013
16:42, 6 grudnia 2013
13:21, 29 listopada 2013
11:35, 22 listopada 2013
16:40, 15 listopada 2013
16:51, 12 listopada 2013

Oferty pracy

  • Facebook